poszukując doskonałości

poszukując doskonałości

2015-03-03

Grab pospolity (Carpinus betulus)

Historia tego drzewa rozpoczęła się około 4 lat temu. Pozyskane ze słabo przepuszczalnych gleb gliniastych, czekało na długi proces skracania korzeni.
Graby to drzewa, które lubią wodę. Bez większych problemów znoszą przypadkowe przelewanie, są jednak delikatne, gdy chodzi o przesuszenie... Ciekawe jest jak ich wrażliwość na słońce, która objawia się później barwą liści.


Obfite podlewania wiąże się z mokrą bryłą korzeniową. Trzeba pamietać o tym fakcie zimą. Ze swojego doświadczenia mogę śmiało stwierdzić - graby bardzo łatwo przemarzają. Trzeba pamiętać, aby wierzchnia warstwa i doniczka były dobrze zabezpieczone. Wspomniałem o tym w temacie: "winter is coming ..."
Gdy zwrócimy uwagę na powyższe rzeczy, posiadanie graba może nam przynieść wiele przyjemności :) Jest to jeden z moich ulubionych gatunków na bonsai.

Przesadzanie jak zwykle rozpocząłem od analizy całego drzewa. Wyciąłem zmarznięte gałązki i wykonałem grubsze cięcia zaznaczone jesienią. Dokonałem również małych korekt w " cięciu na 3 pąki" 



Po wyjęciu z pojemnika bryła korzeniowa wyglądała następujaco:

Za pierwszym razem, roślina trafiła do samego keramzytu. W późniejszych latach wymieniłem częściowo na mieszankę keramzytu z akadamą. Dzisiaj po wyjęciu drzewa widać jak na dłoni, który substrat przyniósł największe efekty. Oczywiście - akadama. (patrz -> buxus_1)
Pamiętać jednak należy, że większość zależy od pielęgnacji. Agresywne podlewanie i nawożenie przy stosowaniu keramzytu również  może przynieść dobry wzrost i rozwój drzewa.
Wszystko wynika z obserwacji, środowiska i otoczenia oraz - przede wszystkim - samodyscypliny i zaangażowania:)

Yamadori staram się sadzić od razu do donicy ceramicznej. Sztywna, mrozoodporna stanowi idealny pojemnik dla naszych drzew. Poza tym, dopiero w donicy roślina nabiera odpowiedniego wyglądu i prezencji:) Jakakolwiek donica ceramiczna, bezdyskusjnie, jest  lepszym wyborem niż donica plastikowa.

Wiąże się to już z większymi kosztami. Obecnie nie ma problemów z kupnem donic. Można kupić donicę wypaloną specjalnie dla naszego drzewa - o odpowiedniej wysokości i kształcie lub też kolorze glazury. Jdnak przy odrobinie szczęścia i niewielkiej gotówce znaleźć można niegorszą doniczkę, np.: w castoramie:) Ja wybrałem właśnie tą opcję choć przyznaję, że do wyboru miałem kilka donic...

Tańsze donice mają jednak jeden podstawowy feler. Wypalane z form, gdzie priorytetem jest ilość a nie jakość, posiadają często wgłębienia w których osiada woda. Słaby drenaż w doniczce skutecznie potrafi zahamować rozwój rośliny przy okazji osłabiając ją za sprawą gnijących korzeni.

Dlatego takich donic nie używamy! Lub trochę ją poprawiamy :)


Odpowiednie wiertło załatwi sprawę. Trochę wody i gotowe.




Wracając do przesadzania:
Proces cięcia korzeni dotyczy skracania tych najdrobniejszych, ale też wycinania tych najgrubszych. Zawsze należy się starać, aby wyciąć ich jak najwięcej. Dla bonsai nie mają jakiejkolwiek funkcji. Zajmują miejsce w donicy  i niepotrzenie zabierają energię spowalniając rozrost nasady.

Właśnie!  Dokładnie, tylko w ten sposób można zbudować ładne nebari! Za sprawą wycinania drewna w bryle korzeniowej i pobudzenia korzeni włośnikowych... Ale w jaki sposób pobudzić do wzrostu korzenie włośnikowe? W jaki sposób zwiększyć ich ilość? To zagadnienie na następny temat. Obiecuję, że niebawem o tym napiszę.








Aby dokładnie wyciąć grube korzenie musiałem użyć strumienia wody. Podczas wymywania bryły, korzenie zawsze narażone są na uszkodzenie. Podczas przesadzania uszkadzamy korzenie. Ale są to czynności, które później przy odpowiedniej pielęgnacji, przyniosą wręcz przeciwnie - baaardzo pozytywny skutek.





Jak zwykle, na tym etapie - najważniejsza jest pielęgnacja. Za to kolor doniczki jest wyjątkowy ;)





i tradycyjnie, spojrzenie z innej strony:

6 komentarzy:

  1. Cześć. Grabik niczego sobie, bardzo sympatyczny. Odważny kolor donicy, jak dla mnie samo drzewo trochę za wysokie. Po opisie prac wnioskuję że doprowadzisz go do perfekcji. Pozdrawiam Piotrek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Piotrze. Dzięki Ci za pozytywny komentarz. Omawiany grab jest super materiałem do nauki cofania gałęzi "od zewnątrz do wewnątrz", wykorzystując już istniejące gałęzie. Praca na lata zapowiada się obiecująco i trzeba się w końcu zdecydować na skrócenie rośliny. Te liściaki są naprawde wdzięcznym gatunkiem na bonsai :)
      miłego dnia życzę

      Usuń
  2. Hi, I read your blog daily. Your humoristic style
    is awesome, keep doing what you're doing!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanx a lot!
      I appreciate it :)
      May the force with be us ^^

      Usuń
  3. I like it when folks get together and share thoughts.
    Great website, keep it up!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank You!
      Because of:
      'bonsai connecting people'
      :)

      Usuń